Rock Burger, czyli rockowa ostrość


Po moim rankingu burgerów w komentarzach pod wpisem sporo osób podpytywało mnie, dlaczego pominąłem Rock Burgera. Przyczyna była prozaiczna – jadłem w tym miejscu raz, ale smak burgera kompletnie nie pasował do poziomu granej w lokalu muzyki. Gdzie Jim Morrison, a gdzie tamten burger. Zresztą zobaczcie sami jak wyglądał ten sprzed niemal roku.

Rock_Burger_1

Fakt, że były to początki Rock Burgera, ale mięso, w którym czułem tylko smak musztardy, zdecydowanie zniechęcił mnie do kolejnych odwiedzin. Dodatki, których było niewiele, też specjalnie nie zaskoczyły. Jednak po wielu uwagach, ugiąłem się i postanowiłem odwiedzić ich raz jeszcze, zamawiając tego samego burgera.

Rock burger 3 Rock burger 2

Wystrój lokalu się nie zmienił, dalej rządzą tutaj rockowe klimaty, włącznie z głośno – jak dla mnie nieco za głośno – grającą muzyką. Zmieniła się natomiast karta. Nie tyle jeśli chodzi o rodzaje burgerów, ale jej wygląd. Laminowaną, podniszczoną kartkę zastąpiła przyjemna i przejrzysta karta leżąca na każdym z nielicznych stolików.

Duży plus za informację zawartą na pierwszej stronie karty o tym, że mięso w Rock Burger w standardzie smażone jest na różowo, brawo. Jako się rzekło, wybieram ponownie tą samą pozycję co poprzednio, a więc Highway to Hell, którego cena podskoczyła o złotówkę. Domawiam także frytki do zestawu.

Na zamówienie czekałem dość długo, bo ponad 20 minut, mimo że poza mną w lokalu znajdowały się jeszcze tylko dwie osoby. W końcu jednak otrzymuję burgera, który wygląda zdecydowanie okazalej niż w początkowej fazie istnienia Rock Burgera.

Rock burger 4 Rock burger 5

Highway to Hell, czyli wołowina, cheddar, ogórki, jalapeno, sałata, chrzan, majonez i sos BBQ. Przy składaniu zamówienia istnieje możliwość wybrania jednego z czterech poziomów ostrości. Bez zastanowienia wybrałem czwarty z nich, dzięki czemu do środka dodano także papryczkę habanero.

Pierwszy gryz zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, a największe wrażenie zrobiła bułka. Wieloziarnista, fajnie zgrillowana i mocno trzymająca w ryzach wszystkie składniki. Bardzo smaczna.

Rock burger 6 Rock burger 7

 

Rock burger 8

Mięso, zgodnie z zapiską na karcie, zostało średnio wysmażone, ciężko mieć tutaj jakiekolwiek zastrzeżenia. Gorzej jednak z jego smakiem. Nie czuć już co prawda dominującej musztardy, ale tym razem wołowina zdecydowanie zginęła w gąszczu mnóstwa innych smaków. Papryczki faktycznie paliły, ale to tylko jedna strona. Druga to taka, że ktoś lekko przekombinował przy komponowaniu dodatków tego burgera. Chrzan wyskakiwał jako lider, a gdzieś obok swoje trzy grosze wtrącały jeszcze majonez i słodkawy sos BBQ. Jak dla mnie za dużo tego, bo ledwie wyczuwalne było mięso. Kiedy jednak spróbowałem samego mięsa, ciężko było się do czegoś przyczepić. Jako całość, zdecydowanie za bardzo pomieszane. Wydaje mi się, że gdyby wyjąć z dodatków chrzan, burger byłby o wiele lepszy, bo ostrość i tak zapewniają nam papryczki.

Rock Burger poszedł w dobrą stronę w ciągu roku swojej działalności i – według mnie – zrobił krok do przodu. Zmieniona bułka, lepiej doprawione mięso i zjadliwe frytki, choć te akurat z mrożonki. Kompozycja smaków w burgerze została nieco przekombinowana, ale nie ma dramatu, a właściwie to wizytę zaliczam na plus. Ceny są znośne, ostrość na poziomie, no i świetna, nie za sucha bułka.

ranking3

Rock Burger

ul. Szewska 27-27A

facebook.com/burgerynaskale

Click to add a blog post for Rock Burger Na Skale on Zomato

Total 1 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments