Niezły Dym – pizza, w której się zakochasz


Pamiętam mój pierwszy kontakt z Happy Little Truck. Jego właściciele wystartowali z food truckiem zaraz na samym początku streetfoodowej mody, która opanowała całą Polskę w ostatnich dwóch latach. Nasze premierowe spotkanie miało miejsce na pierwszym w historii wrocławskim zlocie, a właściwie mini zlocie food trucków na plaży przy Imparcie. Teoretycznie niedawno, ale wydaje mi się, jakby minęły całe wieki.

Kolejki były okrutne, czas oczekiwania wynosił godzinę, a załoga w ogromnym aucie z piecem w środku chyba nie do końca ogarniała co się dzieje. Ale nie to zapadło mi pamięci najbardziej. Do dziś pamiętam smak pizzy, do którego przez dwa lata wracałem jeszcze kilkanaście razy. Za każdym razem będąc pod wielkim wrażeniem. Happy Little Truck to jedna z dwóch najlepszych pizzerii we Wrocławiu, bezdyskusyjnie, choć w sumie ciężko nazwać auto pizzerią.

Naturalnym krokiem najlepszych food trucków jest przeniesienie części swojej działalności do lokalu stacjonarnego – tak zrobił Pasibus, Bratwursty czy niebawem Osiem Misek. Nadeszła też w końcu pora na Happy Little Truck. I to nie na żadnym odludziu, w ciemnej uliczce, w niefunkcjonalnym lokalu. 

Jakiś czas temu otrzymałem od właściciela HLT informację o tym, że niebawem ruszają ze stacjonarnym projektem, niedługo później dostałem zaproszenie na przedpremierowe otwarcie dla blogerów. Jakoś tak się ułożyło, że grzecznie odmówiłem, nie do końca pasował mi termin, a przede wszystkim nie lubię tych zlotów blogerów. Nie, nie dlatego, że nie lubię innych blogerów. Po prostu, tak już mam, że w założeniach swojego bloga mam to najważniejsze – nie chcę otrzymywać nic za darmo, aby zachować pełną rzetelność swoich wpisów. Z szacunku do siebie i do Was – czytelników. Zwyczajnie szkoda mi czasu na takie prapremiery, bo i tak nie chce mi się z nich pisać relacji, bo to bez sensu. Ani to standardowe warunki dla obsługi, ani dla mnie. Chyba jedyny raz opisałem dla Was coś takiego w Shrimp House, ale raczej nigdy więcej.

Nie zmienia to faktu, że przeczuwałem hit, bo takim musiało być otwarcie Niezłego Dymu na Placu Teatralnym – dokładnie naprzeciwko nowego Dinette. Lokalizacja świetna, miejsce doskonale wpisujące się w rewitalizację ulicy Świdnickiej. 

Do Niezłego Dymu wyruszam pod koniec tygodnia, po kilku dniach działalności pizzerii. Parkuję pod Narodowym Forum Muzyki, zmierzając do celu wsłuchuję się w próby Davida Gilmoura, a na miejscu zastaję ciekawy sposób przyjmowania zamówień. Kosztem większej ilości obsługi kelnerskiej, zamówienia przyjmuje sam szef, bezpośrednio w drzwiach wejściowych. Szybkie zamówienie, szybka zapłata, pozostaje tylko zająć miejsce na sali.

FullSizeRender

Wygląda to na małą partyzantkę, ale ma sens. Szybka akcja, szybka zapłata i jeszcze szybsza obsługa. Zamawiam Margheritę nr 2, w wersji ulepszonej, ze składnikami wyższej jakości, w cenie 27 zł, do tego zimny sok (5 zł).

IMG_7958

Wnętrze minimalistyczne, industrialne, loftowe, zgodne z modnym od jakiegoś czasu stylem. Na sali zauważalny jest podział. W lewej części przygotowuje się w piecu opalanym drewnem pizzę, prawa strona jest przeznaczona dla klientów. Około dziesięciu stolików bez obrusów, przyjemny zapach i wchodzący co i rusz klienci, oto moje pierwsze wrażenia z krótkiej obserwacji.

FullSizeRender (2) FullSizeRender (3) IMG_7972 IMG_7959

Po niespełna dziesięciu minutach na mój stolik wjeżdża najważniejszy element układanki – pizza. W sumie to mógłbym zakończyć jej opis na tym, że jest wybitna. Tak, wybitna, bez żadnej przesady. Sam nie wiem co bardziej lubię – ten palony aromat czy może jednak genialny sos pomidorowy. Ciasto to zwyczajna magia – z jednej strony chrupiące, a zarazem idealnie sprężyste i cieniutkie, no i z tymi przypalonymi bąblami, które nadają charakteru pizzy z Niezłego Dymu. Sztuką jest zachować tak wspaniały balans smakowy sosu – jest zarazem kwaśny, słodki i słony, ale bez przegięcia w żadną ze stron. Na dokładkę lekko ciągnąca mozzarella i pachnące listki bazylii. 

To jest tylko pizza i aż pizza. Mogę śmiało napisać – jest pizza i jest pizza z HLT lub Niezłego Dymu. Absolutnie doskonała, dopracowana w najmniejszych szczegółach, szybko trafiająca na stół. Mam dla Was tylko jedną radę – idźcie na Plac Teatralny czym prędzej, bo niebawem będą tu takie kolejki jak do Pieca na Szewskiej, a może i większe. 

ranking6

Niezły Dym

Plac Teatralny 1

facebook.com/niezlydym

 
Niezły Dym Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Total 26 Votes
12

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments