Mamine Smaki – domowy obiad na horyzoncie


Pomijając fakt, że całym czas namierzam powstające restauracje, staram się być na bieżąco, mój radar wyczulony jest szczególnie na bary osiedlowe, mocno wpisujące się w specyfikę wrocławskiej gastronomii. Bary były zawsze – najpierw mleczne, później najczęściej podłe, a obecnie zauważalny jest wzrost poziomu tego typu przybytków. Najczęściej wygląda to tak, że córka ze swoją świetnie gotującą mamą postanawiają otworzyć malutki bar na własnym osiedlu, a dalej jakoś to idzie. Lokalsi uwielbiają takiej miejsca, uwielbiają wpadać na ruskie za siódemkę i schaboszczaka na cały talerz. Prawdopodobnie podobna historia wiąże się z nowym barem Mamine Smaki na ulicy Pomorskiej, gdzie, cytując fanpage facebookowy: można skosztować potraw opartych na przepisach, sporządzonych przez wieloletnie doświadczenie w branży poprzez wykwalifikowaną kucharkę „Mamuśkę”.

Lokal jest przestronny, jasny, wewnątrz znajduje się kilka stolików, ale ułożonych w ten sposób, że nikt nie powinien czuć dyskomfortu nawet przy pełnym obłożeniu gości, co nie jest standardem w osiedlowych barach, gdzie zazwyczaj ludzie kłębią się jeden na drugim. Przekrój dostępnych dań jest spory, wszystkie stałe pozycje wypisane są na kredowej tablicy, a dodatkowo każdego dnia pojawiają się pozycje specjalne. Są więc oczywiście pierogi i naleśniki  w kilku odsłonach, kilka zup, dania z ryb, standardowe mięsne – z kurczaka i schabu, a także klasyka barowa w postaci gołąbków i placków. 

W Maminych Smakach zjawiam się dwukrotnie, za każdym razem większość stolików jest pustych, ale z kuchni dochodzą przyjemne aromaty. Zamawianie odbywa się tradycyjną drogą podejścia do baru, uiszczenia stosownej opłaty za zamówione dania i oczekiwania. Obsługa działa sprawnie, więc to oczekiwania skrócone jest do minimum, choć przy zamawianiu kotletów słychać zza ściany rozbijanie mięsa, co wróży dobrze.

Żurek (7 zł) już od pierwszego momentu, kiedy ląduje na stole, dostarcza do nozdrzy przyjemnie zaczepny zapach chrzanu. Chrzanowa ostrość obecna jest także w smaku, uzupełnionym odpowiednią kwasowością, sporą ilością majeranku i mięsnym charakterem. Zupa niewątpliwie wyszła spod ręki maminki, która niejeden wywar w życiu uwarzyła. Słodki i całkiem nieźle rozgrzewający jest barszcz (8 zł), podawany w zestawie z absolutnie świetnym, chrupiącym krokietem z farszem łączącym kapustę i mielone, kremowe mięso. Takie krokiety naprawdę ostatni raz jadłem u babci.

Pierogi są obowiązkowym punktem wizyt w barach osiedlowych, więc nie omieszkałem zamówić ruskich (10 zł). Zaskakują nieregularnością kształtów, co automatycznie umiejscawia je wśród ewidentnie wyrabianych domowym sposobem. Jak to ja, do farszu dorzuciłbym więcej twarogu, bo trochę brakuje mu wyrazu pomimo sporej ilości pieprzu. Wzorcowe jest cieniutkie, sprężyste i nieklejące się ciasto. Pozycja poprawna, choć wszystkie wrocławskie pierogi zestawiam z tym genialnymi z baru Domowe Obiady, a od nich dzieli je jeszcze duży dystans.

Przeglądając menu naszła mnie jeszcze ochota na kotleta de volaille (18 zł), którego ostatnio jadłem pewnie ze dwa lata temu na jakimś weselu. I to jest petarda, oczywiście na miarę barowych możliwości. Cudnie chrupiąca panierka, mięciutkie, mocno rozbite mięso, wypływające ze środka masło, a dodatkowo niespodzianka w postaci ciągnącego się sera. Zjadam ze smakiem, doceniając kolejny raz takie proste, klasyczne domowe specjały. Na dokładkę jeszcze lekka sałatka coleslaw. Chrupiąca, orzeźwiająca, stanowiąca idealne uzupełnienie zestawu.

Coraz wyższa jakość takich barów jak Mamine Smaki pokazuje ogólny trend – poziom gastronomii w stolicy Dolnego Śląska rośnie i ciężko temu zaprzeczyć. Osiedlowy bar nie musi już być miejscem, w którym śmierdzi spalenizną, zupa jest z koncentratu, a pierogi okazują się ziemniaczaną breją. Mamine Smaki zapisuję i z chęcią wyruszę jeszcze nie raz, kiedy najdzie mnie ochota na obiad przywołujący wspomnienia z dzieciństwa.

Mamine Smaki

Pomorska 27

FB

Total 22 Votes
1

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments