Osiem misek, czyli feeria smaków


Osiem misek wpadło na wrocławską scenę gastronomiczną, zrobiło szum i pozamiatało. To tak w skrócie. Monika i Adaś wspięli się na poziom nieosiągalny dla większości streetfoodowców i nie dają się dogonić, bo co chwilę zaskakują czymś nowym. A to sajgonki, a to buła z krewetką czy boczkiem. Nie ma stagnacji, nie ma nudy, jest różnorodność i cały ogrom pracy włożonej w codziennie przygotowywanie dań. Właśnie ta różnorodność i nowe pozycje w menu przyciągnęły mnie na ulicę Borowską, gdzie stacjonuje ich biały food truck. Tak właściwie to dwa razy, zawsze w sobotę, akurat po pracy.

IMG_3986

Szczęśliwie trafiło się, że nie jestem zmuszony do zbyt długiego oczekiwania na zamówienie, chociaż chwilę później, kiedy w drewnianej dobudówce do auta zjawia się mały tłumek, ten okres wydłuża się znacząco. Przychodzę, zamawiam i po kilku minutach odbieram swoje jedzenie.

IMG_3775 IMG_3774

Pierwsza wizyta to klasyka – buła maślana z pulled pork (9 zł) oraz wersja z krewetkami (15 zł), której wcześniej nie miałem okazji próbować. 

Buła z wieprzowiną tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to nie jednorazowy hit, a danie dopracowane w każdym calu, nieprzypadkowo tak popularne wśród mieszkańców Wrocławia. Genialnie mięciutka, puszysta i porządnie wypchana składnikami buła. Miękkie, rozpadające się na włókna mięso i ta niesamowita kompozycja smakowa – orzeszki, chili, sałata, ogórek, szczypiorek. To jest hit, który nigdy się nie znudzi.

Opcja z krewetką w panko może nie robi aż takiego szału jak ta z pulled pork, ale to dalej wysoki poziom. Buła maślana skrywa w sobie krewetki w chrupiącym panko, otulone roztopionym żółtym serem, a także orzeszki ziemne, sałatę i chutney z czerwonej cebuli . I to krewetka odgrywa główną rolę. Soczysta w środku, chrupiąca zewnątrz. Dodatki stanowią przyjemne uzupełnienie.

IMG_3991

W kolejnym tygodniu trafiam na ramen (15 zł), a więc niezwykle popularną w ostatnim czasie japońską zupę, stanowiącą tak naprawdę pełnowartościowe danie główne. Ramen z ośmiu misek jest esencjonalny, słonawy, ale z przebijającą się ostrością oraz słodkimi smakami. Mamy tu makaron udon, grzybki enoki, kolendrę, kiełki, paski wieprzowiny, chili i prażoną szalotkę oraz oczywiście gotowany przez 16 godzin wywar. To bardzo bogata, wielowarstwowa zupa/danie, idealna w przypadku leczenia syndromu dnia poprzedniego.

IMG_3989

Na koniec jeszcze pad thai (18 zł) z kurczakiem, wzbogacony o duże ilości świeżego i prażonego chili. Bardzo różnorodne danie, w którym makaron występuje w drugoplanowej roli. Na pierwszy plan wysuwają się pozostałe, zrównoważone smakowo składniki. To jak zawsze udane, pełne smaków danie, w którym ostrość współgra ze słodkością, a chrupiące dodatki tworzą przyjemną dla podniebienia teksturę.

Z niecierpliwością czekam na lokal stacjonarny, niech to wystarczy za podsumowanie. Zresztą, nie tylko ja. 

osiem misek

ul. Borowska

facebook.com/osiemmisek

Click to add a blog post for Osiem Misek on Zomato

Total 17 Votes
5

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments