fbpx
9.3 C
Wrocław
środa, 21 lutego, 2024

80 rzeczy, które wydarzyły się we wrocławskiej gastronomii w 2022 roku

Co wydarzyło się we wrocławskiej gastronomii w 2022 roku? Działo się sporo, aczkolwiek niekoniecznie związanego z przyjemnymi dla klientów sprawami. Sprawdźmy jaki to był rok!

  1. Gastronomia pomimo pisania czarnych scenariuszy jednak przetrwała.
  2. Do niektórych restauracji nawet w dalszym ciągu ustawiały się kolejki.
  3. Mimo wszystko 80 restauracji we Wrocławiu się zamknęło.
  4. W tym osiem misek.
  5. Tak, nie zjecie już buły z pulled pork z ośmiu misek.
  6. Podobnie jak pho z District Saigon.
  7. Otworzyło się 14 kebabów…
  8. …i 28 pizzerii
  9. a 15 pizzerii się zamknęło
  10. Nie mogło zabraknąć otwarć restauracji spod znaku: pizza, kebab i burgery.
  11. Niektóre lokale w trakcie roku miały po trzech najemców, którzy zamykali swoje restauracje.
  12. Wrocław postanowił zostać pierwszym miastem z własną restauracją.
  13. Na szczęście Restauracja Tarasowa prezentuje wyższy poziom, niż ten prezentowany przez gospodarza miasta.
  14. Po dwóch latach niebytu powróciła Piwnica Świdnicka.
  15. I nawet pojawił się w niej prawdziwy browar.
  16. Niestety w dalszym ciągu to restauracja nie dla wrocławian, a nastawiona na turystów.
  17. Magda G. przeprowadziła kolejną rewolucję we Wrocławiu.
  18. Zgodnie z wrocławską tradycją, nieudaną.
  19. I wymyśliła do menu burgera za 36 zł z food costem 18 zł. M.in. dzięki temu restauracja wystawiona jest do oddania.
  20. Jedna z nowych kawiarni przygotowała kawę nitro z chmielem. Dobrą!
  21. Wrocławska perełka – Noriko sushi niestety przeniosła się do stolicy.
  22. Po kilkuletnich przygotowaniach w końcu otworzyła się koreańska sieciowa restauracja sygnowana nazwiskiem koreańskiego celebryty.
  23. Łódzkie ato ramen poinformowało w marcu o otwarciu swojej wrocławskiej restauracji.
  24. Niestety do końca roku nie udało się jej otworzyć.
  25. Ale pojawiła się okazja do spróbowania ich pysznych ramenów podczas Gastro Miasto.
  26. W styczniu minister zdrowia opowiadał bajki o… zaostrzeniu restrykcji w restauracjach.
  27. W marcu zniósł wszelkie obostrzenie covidowe dotyczące gastronomii.
  28. I wszystko byłoby ok, gdyby ktokolwiek wiedział, że na początku 2022 roku obowiązywały jakiekolwiek obostrzenia.
  29. Pierwszy #efektWPK w 2022 roku wydarzył się w Pastrami Summer.
  30. Później stało się to jeszcze kilkanaście razy w różnych miejscach.
  31. KRASNOLÓD zrobił lody o smaku pierogów ruskich z cebulką.
  32. I naprawdę dobrze smakowały.
  33. Chwilę później pierogi ruskie przemienione zostały symbolicznie na ukraińskie.
  34. Rząd postanowił obniżyć VAT na produkty spożywcze.
  35. Co spowodowało natychmiastowy wzrost cen tych produktów.
  36. A to w linii prostej przełożyło się na pierwsze podwyżki w restauracjach.
  37. Nie ostatnie w tym roku.
  38. Na Dzień Pizzy nikt nie czytał mojego rankingu pizzy. Wszyscy korzystali z rankingu najlepszych pizz Gazety Wrocławskiej.
  39. Po szybkiej analizie okazywało się jednak, że połowa umieszczonych tam pizzerii już nie istnieje.
  40. Na początku roku szok wywoływały pączki za 10 zł.
  41. Niedługo potem kosztowały już 15 zł.
  42. Przez jakiś miesiąc wrocławianie jedli głównie pielmieni.
  43. Mniej więcej po tym okresie zaczęły się pojawiać pierwsze komentarze na moim blogu, że wystarczy już tego ukraińskiego jedzenia…
  44. Mercado podniosło jeszcze bardziej swój poziom.
  45. Podobnie jak Młoda Polska bistro&pianino.
  46. Gastronomia na wrocławskich stadionach utrzymała równą formę. Niską.
  47. Im bardziej rząd chwalił się likwidacją szarej strefy, tym częściej w restauracjach otrzymywałem niefiskalne paragony.
  48. Niektóre restauracje nie nadążały z drukowaniem menu z nowymi cenami.
  49. Podwyżki pojawiały się regularnie, w niektórych miejscach kilka razy w ciągu roku.
  50. Głównym powodem był blady strach, który padł na właścicieli restauracji po informacjach o kilkusetprocentowych podwyżkach cen prądu i gazu.
  51. Ostatecznie podwyżki był mniejsze, ale i tak istotnie wpłynęły na ceny w kartach restauracyjnych.
  52. Co nie dziwi, kiedy standardem stało się, że rachunek za prąd rósł o 100%. Na przykład z 10 na 20 tysięcy czy z 8 na 16.
  53. Porcje dań w niektórych restauracjach malały wprost proporcjonalnie do podnoszonych cen.
  54. Menu w restauracjach zaczynało się kurczyć z miesiąca na miesiąc.
  55. Ponieważ właściciele restauracji w ramach oszczędności zaczęli zmniejszać koszyk zakupowy, aby minimalizować straty i eliminować z karty droższe składniki.
  56. Po aferze pączkowej, wybuchła afera jagodziankowa.
  57. Po jednej stroni stali ci, którzy chcieli płacić 24 zł za jagodziankę, po drugiej wszyscy piszący, że smakuje dokładnie tak samo, jak ta za 3 zł w sieciówce.
  58. Po aferze jagodziankowej wybuchła związana z cenami wojna rogalowa. Trzy dychy za rogale świetomarcińskie od sztuki pękły.
  59. W trakcie całego roku pojawiło się kilkanaście meteorów – restauracji zamykających się po 3-4 miesiącach od otwarcia.
  60. Dlatego też wielu właścicieli lokali usługowych z automatu odrzuca możliwość wynajmu powierzchni pod działalność gastronomiczną.
  61. Rekordzista wytrzymał 2 miesiące.
  62. W połowie roku minister Czarnek dał złotą radę, aby jeść mniej, wtedy będziemy mniej wydawać.
  63. Niektórzy posłuchali i w wielu restauracjach hulał wiatr, niczym w głowie ministra.
  64. Niestety prawda okazała się brutalniejsza. Wiele osób zostało zmuszonych do odpuszczenia sobie wyjść do restauracji z powodu braku kasy.
  65. Odbiło się to także na wartości paragonowej w restauracjach.
  66. Hot dog w IKEI podrożał do 4 zł, co wywołało oburzenie wśród fanów.
  67. Jeszcze większy szok wywołał fakt, że legendarna wrocławska knysza z kotletem z psa pomielonego z budą kosztuje już grubo ponad dwie dyszki.
  68. Obsługa w wielu restauracjach zanotowała drastyczny spadek jakości.
  69. Wrocław wszedł do peletonu miast posiadających swój kraftowy kebab.
  70. Zgodnie z oczekiwaniami, kraftowy kebab wcale nie smakuje lepiej od niekraftowego, kiedy zaleje się go fatalnym sosem.
  71. Ceny w restauracjach wzrosły.
  72. Podczas Jarmarku bożonarodzeniowego można było w końcu zjeść pyszne lokalne smaki. Żarcik.
  73. Promocja restauracji to dla większości właścicieli w dalszym ciągu czarna magia.
  74. Ceny w restauracjach wzrosły.
  75. Sporo restauracji się zamknęło, ale większość z nich nie bezpośrednio przez inflację. Duża część z nich przez lata balansowała na granicy utrzymania, a pierwsze poważne wahnięcie zmiotło je z planszy.
  76. Przynajmniej kilka ciekawych gastro projektów, które miały powstać we Wrocławiu, zostało póki co zawieszonych.
  77. Na szczęście wrocławska czołówka trzyma poziom.
  78. I wie, że zwłaszcza teraz musi dbać o jakość, bo klienci wolą wybierać sprawdzone miejsca.
  79. Po takim roku gastronomia jeszcze przez długi czas nie zazna normalności.
  80. Ceny w restauracjach wzrosły.

Spodobał Ci się mój wpis? Polajkuj go, udostępnij, a po więcej zapraszam na Instagram oraz fanpage i TikTok. Używajcie naszego wspólnego, wrocławskiego hasztagu #wroclawskiejedzenie

Total 28 Votes
6

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

1 KOMENTARZ

  1. Pytanie o jaki lokal chodzi?
    22.Po kilkuletnich przygotowaniach w końcu otworzyła się koreańska sieciowa restauracja sygnowana nazwiskiem koreańskiego celebryty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły