3.8 C
Wrocław
środa, 24 kwietnia, 2024

Osiem Misek, czyli streetfoodowy Olimp

Jak w ciągu roku z food trucka, o którym mało kto słyszał, przeistoczyć się w lidera streetfoodowej sceny we Wrocławiu? Monika i Adam z Ośmiu Misek wiedzą doskonale. Ciężka praca, ciągłe doskonalenie się, używanie najlepszych składników i ulepszanie receptur. To wszystko sprawia, że Osiem Misek to już instytucja, food truck posiadający lepszą renomę, niż wiele działających od dłuższego czasu restauracji. Bratwursty robią świetne rzeczy, Pasibus także, ale naprawdę mało kto w Polsce robi tak dobre jedzenie w aucie jak Osiem Misek.

Przepraszam za tę laurkę na początku, ale uważam, że najzwyczajniej im się to należy. Za cały ten rok, za całą pracę jaką włożyli, żeby znaleźć się w tym miejscu, w którym obecnie się znajdują. I aż dziw bierze, że jeszcze nigdy nie trafiłem na stałą miejscówkę Ośmiu Misek, na ulicę Borowską, zaraz obok Siesty Trattorii. Okazja była niczego sobie, bo dopiero co przed food truckiem stanęła konstrukcja zapewniająca gościom spożywanie posiłku pod dachem, a w menu pojawiło się kilka nowych opcji.

IMG_2010 IMG_2001 IMG_1999

Oprócz nieśmiertelnej buły maślanej i pad thaia w menu znalazło się miejsce dla sajgonek, zupy tom yum i  makaron z kurczakiem na żółtym curry. Zamówiłem trzy ostatnie pozycje plus bułę.

IMG_2006

Na początek sajgonki z mięsem wołowo-wieprzowym (12 zł). Wyborne, usmażone w cieście pszennym, chrupiące, nie za suche i szczelnie wypchane mięsem, marchewką, porem, kapustą pekińską i grzybami mun. Zdecydowanie jedne z najlepszych we Wrocławiu, idealnie świeże i cudnie aromatyczne, a odczucia wzmacnia dodatkowo słodkawy sos.

IMG_2003

Tom yum (15 zł) to ostry, esencjonalny wywar z wyraźnie wyczuwalnym mleczkiem kokosowym, które łagodzi smak. Zupa kompletna, zbalansowana, kusząca swoją głębią. Jest słodka i pikantna, cytrynowa i słonawa, skończona, wyborna. Równowaga dopracowana do perfekcji, a do tego ta aromatyczna mięta.

IMG_2002

Nie mogło zabraknąć buły maślanej z pulled porkiem (9 zł). Pozycja obowiązkowa, pulchna bułka, właściwie kremowe, rozpadające się mięso, orzeźwiający sos i fantastycznie chrupiące warzywa. A, no i ta delikatna, podkręcająca smaki, ostrość. Jeśli potraficie zrobić coś lepszego za 9 złotych, to zostawcie swój telefon w komentarzu.

IMG_2007

Makaron sojowy z kurczakiem na żółtym curry (20 zł) stanowi jeszcze jedną nowinkę w menu ośmiu misek. Nie mogę zarzucić temu daniu braku smaku, bo ten był bardzo przyjemny. Mięciutki kurczak, gęsty, aromatyczny sos, a do tego wyrazisty czarny sezam i plasterki kasztanów wodnych. Całość jeszcze podostrzona sporą ilością chili. Jedyne do czego mogę się przyczepić, o czym zresztą powiedziałem kucharzowi, to zbyt mała ilość sosu, przez co makaron zbyt szybko wchłonął jego płynną część i pod koniec zrobiło się nieco za sucho. Wierzę jednak, że to jednorazowy wypadek przy pracy.

IMG_2009

Na koniec otrzymaliśmy jeszcze w ramach wdzięczności za spore zamówienie deser – ryż na mleku kokosowym z bananem i borówkami zawinięty w liście bananowca. Nie będę kłamał – nie miałem już miejsca w żołądku, więc skusiłem się tylko na kilka kęsów. To naprawdę słodki, lekko waniliowy kleik ryżowy, odpowiednio skontrowany kwaskowatą borówką. Aha, te karmelizowane orzechy…, musiałem zjeść, mimo braku miejsca.

Moje zdanie na temat Ośmiu Misek się nie zmienia, a właściwie to się zmienia, na lepsze. Odnoszę wrażenie, że za każdym razem jest tylko lepiej i życzyłbym sobie, aby w każdej rynkowej restauracji można było zjeść tak dobrze jak w tym niepozornym food trucku.

ranking5

osiem misek

ul. Borowska

facebook.com/osiemmisek

Click to add a blog post for Osiem Misek on Zomato

Total 19 Votes
3

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

5 KOMENTARZE

  1. Osiem misek to mistrz foodtruckowy, bulka maslana mistrzostwo swiata, ale:
    Padthai nie jest rewelacyjny i duuuzo ma do tego z Tajlandii 😉
    Do Tom Yum nie uzywa sie mleka kokosowego 😉
    Wspominali cos o dowozie, czekam z utesknieniem 😀

    • Ok, słuszna uwaga z Tom Yum, powinno być mleko krowie. Co nie zmienia faktu, że ta ich zupa jest po prostu świetna:)

  2. Podpisuję się obiema rękoma i nogami 😀 Kiedy byłeś ostatnio ? Ja wczoraj po biegu zabrałam Brata, Męża i Dzieciaki i zamówiliśmy wszystkie pozycje z menu, stąd mam wrażenie, jakbym nasze potrawy widziała na zdjęciach. Zupa była mistrzowska- wypaliła mi pół podniebienia, ale uwielbiam takie smaki. Pad Thai jak zawsze mistrzowski. Brat był zachwycony bułą, a moja Młodsza Córa (11 m-cy :)) deserem. Aż się trzęsła, jak go zobaczyła i nie było zmiłuj- musieliśmy Jej dać spróbować. A jak już spróbowała, zjadła cały 😛 Mąż wcinał curry, ja tylko język umoczyłam, ale widziałam, że na końcu jeszcze było sporo sosu, także chyba faktycznie mieli mały wypadek przy pracy, gdy Wam serwowali jedzenie, bo u nas było ok. No a sajgonki też świetne. Wczoraj wzięliśmy jedną porcję na 3, ale następnym razem sama sobie wezmę całą. Generalnie, gdyby byli na Karłowicach, to ja bym chyba 5 razy w tygodniu ich odwiedzała, a tak niestety jestem od święta.

    • Wczoraj właśnie byliśmy:)
      Ja tak naprawdę czekam na to, kiedy otworzą własny lokal, bo to już czas, choć i pod tym namiotem całkiem przyjemnie w słoneczny dzień.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły