Nowe restauracje we Wrocławiu – styczeń i luty 2015


Na początku tego roku na blogu pojawiło się zestawienie nowych restauracji otwartych we Wrocławiu w 2014 roku. Jako noworoczne postanowienie zadałem sobie zadanie, żeby w dwumiesięcznym cyklu informować was o tym, co nowego otwiera się w naszym mieście. Dzisiaj pierwsza część w tym roku, obejmująca dwa pierwsze miesiące 2015 roku. Słowo restauracje w tytule traktujcie dość luźno, bo w moim zestawieniu pojawiać się będą zarówno restauracje, jak i foodtrucki, kawiarnie czy bary z fastfoodami.

Bratwursty – ekipa doskonale znana ze swojej foodtruckowej odsłony. Wursty, smażony ser i śledź, a wszystko to w pysznej bułce. Świetny pomysł z otwarciem lokalu w centrum miasta, do którego można wpaść w ciągu dnia.

Tutaj i tutaj moje relacje z Bratwurstów.

Szewska 24/26 | FB

Foto - Facebook Bratwursty

Foto – Facebook Bratwursty

Pasibus – podobnie jak chłopaki z Bratwurstów, także Pasibus ewoluował i otworzył swój stacjonarny punkt. Co prawda w nieco innym miejscu, ale także zapewniającym stały dopływ klientów – tuż przy Politechnice. W malutkim lokaliku oczywiście możecie zjeść pyszne burgery, których opis znajdziecie m.in. tutaj.

Łukasiewicza 18 | FB

Foto - Facebook Pasibus

Foto – Facebook Pasibus

Cafe Vincent – idealne miejsce dla osób pracujących w okolicach Rynku, które nie zdążą zjeść śniadania w domu. Nic straconego – Cafe Vincent na Oławskiej oferuje codziennie świeżo wypiekane pieczywo i oczywiście pyszną kawkę.

Oławska 8 | FB

Tutti Santi – pizzeria pod patronatem wicemistrza świata i mistrza Włoch w pizzy klasycznej – Valerio Valle. Umiejscowiona tuż przy Centrum Handlowym Borek pizzeria zaskakuje wysoką jakością produktów, oryginalnych włoskich szynek i smacznym ciastem. Ceny pizzy kręcą się w okolicach 30 zł, co przy ładnym wystroju lokalu i smacznym jedzeniu, nie wydaje się kwotą odstraszającą

Moja relacja z Tutti Santi znajduje się tutaj.

Hallera 52 | FB

tutti santi 7

Moaburger – kiedy wydawało się, że rynek burgerów we Wrocławiu jest już maksymalnie nasycony, i raczej nikt nie zdecyduje się na otwarcie kolejnego miejsca specjalizującego się jedynie w serwowaniu tego dania, na Placu Solnym wyrósł znany z Krakowa Moaburger. Przez pierwsze dni niewielki lokal przeżywał oblężenie, ale osobiście jeszcze nie zawitałem spróbować burgerów. W karcie króluje oczywiście wołowina, ceny wahają się od 17 zł za klasyka do 28 zł za podwójnego. W menu znajdują się także pozycje z kurczakiem, jagnięciną oraz wegańskie.

Pl. Solny 10 | FB

El Comandante – przedziwne miejsce na ryneczku Psiego Pola, gdzie w ostatnich latach nie istniała właściwie żadna gastronomia. El Comandante to teoretycznie – sądząc po nazwie – restauracja kubańska, ale w menu wylądowały m.in. burgery i pizza, więc mamy tu lekkie pomieszanie z poplątaniem. Z racji bliskości, jadłem tam jeden raz, ale specjalnych zachwytów nie było.

Krzywoustego 320 | FB

10339588_10153016661805238_5999273559668938419_n

Ślepy Zaułek – knajpka otwarta ostatniego dnia lutego w Pasażu Pokoyhof. Miejsce bardziej rozrywkowe, do którego można wpaść na drinka, a zupełnie przy okazji zjeść ciekawy lunch.

Św. Antoniego 2/4 | FB

Splendido – oczywiście nie jest to nowe miejsce na gastronomicznej mapie Wrocławia, ale w styczniu nastąpiło nowe otwarcie – z menu tajskim jako głównym punktem. W otwartej kuchni gotują sprowadzeni wprost z Azji kucharze, i to gotują naprawdę dobrze. Co ważne, ceny nie zwalają z nóg, a różnorodne dania menu zadowolą wszystkich smakoszy azjatyckiej kuchni. Dla osób bardziej ceniących klasykę w karcie są także dania z kuchni polskiej.

Naszą relację ze Splendido przeczytacie tutaj.

Świdnicka 53 | FB

Splendido 10

Tajemniczy Ogród – kolejna już restauracja znajdująca się przy Teatrze Lalek. Dotychczasowe niespecjalnie zyskały sobie sympatię wrocławian, a sądząc po karcie zaproponowanej przez szefów kuchni Tajemniczego Ogrodu, ciężko spodziewać się sukcesu także teraz. Dania kuchni tajskiej mieszają się z włoskimi, a na dokładkę istnieją także propozycje dla wegetarian. Dużej liczby gości nie przewiduję.

Pl. Teatralny 4 | FB

Pizzeria Margherita – kolejna pizzeria wrocławska, w której, według właścicieli zjemy oryginalne włoskie pizze przygotowane według przepisu Mistrza Świata w robieniu pizzy – Luciano Passeri. Niestety, rzeczywistość nijak ma się do zapowiedzi, więc w niewielkim lokaliku przy ulicy Krupniczej zjemy bardziej pizzę na grubym, amerykańskim placku. Plus za pomysł z wprowadzeniem mini pizzy, której ceny rozpoczynają się od 6 zł.

Moja relacja z Margherity znajduje się tutaj.

Krupnicza 10 | FB

margherita 1

Cztery Dróżki – nowe miejsce z burgerami, ale i z bardziej standardowymi daniami w codziennie zmieniającym się menu.

Podwale/Krupnicza | FB

Palce Lizać – kolejna nowa restauracyjka na Śródmieściu. Niestety, w menu totalny misz masz, czyli połączenie pizzerii z kebabem i kuchnią polską. Zdarzyło mi się zawitać w to miejsce jeden raz, a za komentarz niech wystarczy widok pustego drążka do kebabu i pieca na kurczaki. Przyszłość od samego początku raczej wątpliwa.

Jedności Narodowej 110 | FB

zdjecie

Małe Chiny – kolejny bar sieci, tym razem zlokalizowany nie w centrum handlowym, a w standardowym lokalu w bloku mieszkalnym. Małe Chiny to alternatywa dla typowych budek azjatyckich, a w menu znajdziemy głównie przygotowane wcześniej dania z bemarów. Ceny dość standardowe, a oferta skierowana jest głównie do studentów i pracowników biur.

Kromera | FB

zdjecie 3

Ha Long – wrocławianie kochają typowe „chińczyki”, więc właściciele Ha Long otworzyli takie miejsce w okolicach Ronda Reagana, gdzie ich brakowało. Ha Long to już właściwie mała sieć, a lokal na Piastowskiej jest trzecim na terenie Wrocławia. W menu, tradycyjnie – ponad setka różnych spolszczonych dań azjatyckich w cenie do 20 zł. Dla studentów na pewno ciekawa opcja, będąca alternatywą na fastfoodów.

Moja relacja z Ha Long na ul. Ostrowskiego.

Piastowska | FB

10478672_342208422635834_8457866912412427363_n

The Root – miejsce, które powstało na fali popularności jedzenia wegańskiego. Maleńki lokalik na Krupniczej oferuje opcje zjedzenia na miejscu, a także zabrania jedzenia na wynos. Menu dość ciekawe, imponuje pomysłowością. Znajduje się w nim kilka opcji sushi, a także wrapów. Ceny do 16 zł, więc zdecydowanie do przeżycia.

Krupnicza 3 | FB

pan.puh – możemy się cieszyć, że we Wrocławiu powstaje coraz więcej tak oryginalnych miejsc. Nie tylko standardowa pizza i burgery, ale także inne dania z kuchni światowej, jak w przypadku pan.puh – Baozi oraz spory wybór zup z różnych regionów świata. Najdroższa pozycja w menu to 12 zł, w dodatku taka, którą spokojnie można się smacznie najeść. Moja relacja z pan.puh do przeczytania w tym miejscu.

Pl. Uniwersytecki 15 | FB

Batat Bar – pod koniec zeszłego roku Batat Bar otwarto na ul. Jedności Narodowej, a w zamyśle miała to być frytkarnia. Udało mi się zresztą tych frytek skosztować. Od tego czasu sporo się jednak zmieniło, Batat Bar zmienił lokalizację i przede wszystkim profil działalności. Frytki w menu zostały, ale teraz główne role odgrywają tutaj inne dania wege, w tym burgery.

Jana Pawła II | FB

Jeśli pominąłem jakieś nowe miejsce, dajcie znać w komentarzu. Starałem się, aby nic mi nie umknęło, a każde miejsce chciałem ocenić jak najbardziej rzetelnie, choć niektórzy właściciele nie za bardzo ułatwiali mi zadanie, nie dodając nawet menu na facebookowym fanpage’u. Zbieram już dane do kolejnego wpisu, za dwa miesiące, wtedy powinno być lepiej.

Total 1 Votes
1

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments