Plac Grunwaldzki – co zjeść i gdzie pić


Plac Grunwaldzki i jego okolice to już od wielu lat centrum studenckich wydarzeń we Wrocławiu, stąd i gastronomia w tym rejonie w pewnym sensie od zawsze nawiązywała do tej grupy docelowej. Nieco zmieniło się to w ostatnich latach, kiedy to w pobliżu Ronda Reagana zaczęły pojawiać się uznane marki, wiedząc, że potencjał miejsca rośnie z miesiąca na miesiąc. Obecnie to dość mocny kulinarnie obszar, na którym większość fanów jedzenia powinna znaleźć coś dla siebie. Co zjeść na Placu Grunwadzkim i okolicach? Zapraszam na kolejną część serii.


Seria Co zjeść i gdzie pić:

Nadodrze

Huby i Gaj

Psie Pole


Na obiad

Gluten Appetit

To miejsce w pewnym sensie zmieniło rzeczywistość w okolicach Pasażu Grunwaldzkiego. Okazało się, że może być smacznie, na poziomie, domowo, ale i w cenach niekoniecznie studenckich w rozumieniu baru mlecznego. Tutejsze pierogi i zwłaszcza pyzy przeszły już do legendy, a niedzielny rosół dla wielu stał się rytuałem. Absolutnie warto sprawdzić i cieszyć się świetnym jedzeniem, będącym kwintesencją idei comfort food.

Szczytnicka 54/1 b | FB | relacja na WPK

Shrimp House

Pierwszy bar krewetkowy w Polsce wystartował z lokalem na Grunwaldzie na początku 2018 roku. Wnętrze jest piękne, krewetki w wielu odsłonach, a samo miejsce spore, więc nie powinno być problemu ze stolikiem.

Wrocławczyka 37 | FB | relacja na WPK

RAGU

Umówmy się – to najlepsze makarony w tym kraju. Przygotowywane na miejscu, w pracowni, dopracowane smakowo niemal do perfekcji. Idźcie, próbujcie i radujcie się tym prostym, a jakże dobrym jedzeniem.

Sienkiewicza 34 d | FB | relacja na WPK

Pici Pasta Wratislavia

Chyba nikt nie powinien się obrazić, jeśli powiem, że Pici Pasta to taki ubogi krewny RAGU. Ubogi lokalowo, bo smakowo i jakościowo jest bardzo przyzwoicie, a przy tym prawdziwie, prosto i z przygotowywanym na miejscu makaronem, a któż nie lubi dobrego makaronu.

Szczytnicka 38 b | FB | relacja na WPK

Grana Food Rest

Osoba komponująca kartę Grana Food – wcześniej Grana Padano – wiedziała co robi. Grunwald nie należy do najłatwiejszych tematów gastronomicznych, więc tutaj postawiono na ceny niezwykle przystępne, żeby nie powiedzieć za niskie, jak na warunki tej części miasta. Za makaron zapłacicie 16 zł maks, za pizzę niewiele więcej. Jakościowo nie oczekujcie poziomu Ragu, ale lokal jest ładny, z kącikiem dla dzieci i widzę w nim potencjał.

Pl. Grunwaldzki 53 | FB | relacja na WPK

Parlament Cafe

Ze wszystkich wymienionych najmniej znam to miejsce, ale to przyjemne bistro, które nie jest na tyle popularne, bo też i lokalizacja na końcu ulicy Szczytnickiej do idealnych nie należy. Zjecie tu późne śniadanie, zjecie tu niedrogi, a bardzo dobrze wyglądający lunch i obiad.

Szczytnicka 28 | FB

Eat2Day

Z pozoru typowa kantyna pracownicza w biurowcu, a z drugiej strony jedna z ciekawszych w swoim rodzaju. W menu traficie na kompletną mieszankę wszystkiego – pizzę, śniadania, steki, a przy tym wyrabiane na miejscu, naprawdę dobre makarony. Cenowo ok, jakościowo – jak na kantynę – ok.

Szczytnicka 11 | FB | relacja na WPK

Skrytka Vintage Cafe Bar

Jedno z moich odkryć, a jednocześnie wyrzutów sumienia, że tak dawno u nich nie byłem. Jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w okolicy, domowa atmosfera, przyjemni właściciele, a do tego prawdziwie domowe, pełne smaku potrawy. W zmienianym codziennie menu znajdziecie z dużym prawdopodobieństwem pierogi, barszcz, polędwiczki czy gulasz z domowym sznytem.

Grunwaldzka 12 | FB | relacja na WPK

Na kawę

ETNO Cafe Pasaż Grunwaldzki

Jedna z kawiarni wrocławskiej palarni ETNO Cafe, umiejscowiona w Pasażu Grunwaldzkim. W sam raz na kawę w przelocie i posiedzenie z komputerem.

Pl. Grunwaldzki 22 | FB

Buduar Cafe

Kiedy myślę sobie o tym miejscu, to nie chcę tam jeść śniadań. Nie moja bajka, ale wnętrze jest przyjazne, dość spore, a kawa przyzwoita. I właśnie na kawę oraz popracować przy kompie można na luzie wpadać.

Pl. Grunwaldzki 55 | FB

Kawalerka

Kiedyś była Kawalerka i niewiele więcej, obecnie ta malutka kawiarnia stała się jedną z wielu, choć w dalszym ciągu ma całą rzeszę wiernych fanów. Wewnątrz panuje klimat niczym w pokoju z lat 80., a na barze kawa przygotowywana jest na kilka sposobów.

Polaka 12 | FB

Azja

Woo Thai

Niegdyś jedynie streetfoodowa miejscówka z jedzeniem w kartonowych opakowaniach, obecnie tajska restauracja z jedzeniem na niezłym, czasami bardzo dobrym poziomie. Otwarta kuchnia, różnorodność potraw i smaków, a do tego sporo miejsca.

Pl. Grunwaldzki 57 | FB | relacja na WPK

Thali

Najlepsze hinduskie jedzenie w tym mieście, bez wątpienia. Lokal na Skłodowskiej Curie był tym pierwszym we Wrocławiu, a od tego czasu powstały już dwa kolejne i jeden pod inną nazwą. Na Grunwaldzie jest skromnie, ale smacznie, a to najważniejsze.

Curie-Skłodowskiej 5 | FB | relacja na WPK

TAKI Ramen

Jedna z pierwszych w ogóle, a na pewno pierwsza ramenownia na Grunwaldzie. W karcie kilka rodzajów ramenu oraz bułeczki bao. Cenowo może nie do końca na studencką kieszeń, ale jak już wspominałem wyżej, uśredniony status studencki zmienił się w ostatnich latach na plus.

Nowowiejska 94 | FB | relacja na WPK

Na lody

Przełam Lody

Jeśli widzieliście kiedyś ogromną kolejkę przy moście Zwierzynieckim, możecie być pewni, że to tam. Te lody w sezonie letnim biją wszelkie rekordy popularności, głównie ze względu na lokalizację.

Curie-Skłodowskiej 91 | FB

Na śniadanie

Petits Fours Cafe

Moje miejsce śniadaniowe na ziemi. Doskonałe słodkości, a przy tym karta dań wytrawnych, skomponowana w bardzo umiejętny sposób. Na pewno warto spróbować kiełbasek jagnięcych, ale dobrze jest śledzić ich fanpage w poszukiwaniu specjalnych weekendów, kiedy to do menu wchodzą specjalnie przygotowywane na tę okazję potrawy. Bliskość Ogrodu Botanicznego to kolejny atut, potwierdzający, że można stworzyć miejsce w centrum miasta, przy ulicy, ale z klimatem.

Sienkiewicza 30 d | FB | relacja na WPK

w kontakcie

Najlepszy hummus w tej szerokości geograficznej. Hummus przez wielkie H. Jeśli raz wsiąkniesz w klimat w kontakcie, już nigdy z niego nie wyjdziesz. Tutaj po prostu chcesz siedzieć, chcesz jeść i pić kawę. Najpiękniejsza twarz wrocławskiej gastronomii.

Polaka 12/11 B | FB | relacja na WPK

Like It

Kolejne nieco schowane na Szczytnickiej miejsce. Zjecie tu dość standardowy zestaw śniadań – pancakes, szakszuka, jajecznica czy gofry z boczkiem. Ich pozycją popisową są słodkie kronaty, a w ciągu dnia menu lunchowe.

Szczytnicka 36 a | FB

Na piwo

Craft na Manhattanie

Miejska miejscówka w centrum ulicznego zgiełku. Kupuję ją w stu procentach, choć działa jedynie sezonowo. Dwa food trucki i auto z piwem rzemieślniczym od multitapu Kontynuacja. Czego chcieć więcej? Niczego.

Pl. Grunwaldzki 6 | FB | relacja na WPK

Domowo

Domowe Obiady

To miejsce to moja miłość od wielu lat. Jawna, często odwiedzana miłość, przejawiana tonami zjedzonych pierogów, pysznych zup i klasycznych potraw znanych z polskich domów. Jak dla mnie najlepszy taki bar w mieście.

Sępa Szarzyńskiego 67 b | FB

KRYM.ua

Kuchnia Tatarów krymskich zawitała do Wrocławia właśnie za pomocą tego niewielkiego baru. Czebureki, lula kebab czy niezłe manty to tutejsze specjały w bardzo przystępnych cenach.

Norwida 32 | FB | relacja na WPK

Wege

Warzywniak

To miejsce jest rajem dla stacjonujących w okolicy wegan. Proste, znane potrawy wegańskie, a ostatnio również pizza w granicach cenowych, pozwalających zamknąć się w 20 zł za obiad.

Pl. Grunwaldzki 18 | FB

Na słodko

Cukiernia pod Trumienką

Legendarna już dla wielu cukiernia Pod Trumienką, choć to nie jej oficjalna nazwa, która wzięła się od sąsiadującego zakładu pogrzebowego. To tutaj ustawiają się rekordowe kolejki w Tłusty Czwartek i nie tylko. Pączki to jedno, drożdżówki drugie, ale niemal do legendy przeszły już grube, napakowane serem, jeszcze ciepłe pizzerki, rozchodzące się w oka mgnieniu.

Curie-Skłodowskiej 51 | FB

Streetfood

U Gruzina

Klasyka w świetnym wydaniu. Gruziński streetfood, w tej akurat lokalizacji oparty jedynie na chaczapuri. Tanim i niezwykle smacznym, świeżym, pięknie pachnącym chinkali.

Curie-Skłodowskiej 3 | FB

Pasibus Stacja

Co tu dużo mówić – największa wrocławska gastro marka. Budka na Grunwaldzie to ich pierwszy lokal stacjonarny i choćby z tego względu warto tu wpaść i zjeść burgera w mocno studenckim klimacie.

Łukasiewicza 18 | FB

KEBZ

Z otwarciem KEBZa wielu wiązało spore nadzieje, a wyszło jak wyszło. Na brak gości chyba nie narzekają, ale jednak oczekiwania względem tego baru były większe. Koncepcja jest słuszna, wykonanie jeszcze pozostawia trochę do życzenia, głownie w kwestii samego mięsa.

Nowowiejska 82 | FB

Wartburger

Weterani sceny burgerowej, którzy dotrwali niemal od początku aż do teraz. Zdecydowanie nie znajdują się na świeczniku jak Pasibus, ale coś tam sobie rzeźbią na Polaka. W pamięci pozostanie na pewno niewypał w postaci projektu pod nazwą Wartburger Wege.

Polaka 19 | FB

Klasycznie

Bravo

Najtańsza pizza kosztuje tu 7,90 zł i niech to wystarczy Wam za opis. To już kolejne pokolenie studentów, którzy jedzą tu głownie ze względów na tani, niekoniecznie choćby przyzwoity produkt. Co by jednak nie mówić, Bravo wpisało się w krajobraz okolicy już na zawsze.

Pl. Grunwaldzki 18 | FB

Mexico Bar

Mieszkając kilka ulic dalej, bywaliśmy tam dość często ponad dekadę temu. Jedno z najbardziej zaskakujących miejsc we Wrocławiu, ale działa, ma się dobrze, a że potrawy z meksykańskimi wiele wspólnego nie mają, to nie jest najważniejsze.

Sępa Szarzyńskiego 59 | FB

Total 24 Votes
11

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments