#KoronaDelivery – Meatologia, VaffaNapoli i dim sum #23


23 – numer Michaela Jordana. Nie wiem czy 23. już pandemiczne podsumowanie tego, co jem we Wrocławiu i nie tylko, z dowozem i odbiorem osobistym, jest najlepsze, niczym wybitny koszykarz, ale mogę obiecać, że jest smaczne. Dzisiaj zabieram Was w podróż pisaną pizzą, pierożkami dim sum, kanapkami oraz preclami. Gdzie zamawiać jedzenie we Wrocławiu? Czytajcie!


#KoronaDelivery #1 | #KoronaDelivery #2 | #KoronaDelivery #3 | #KoronaDelivery #4 | #KoronaDelivery #5 | #KoronaDelivery #6 #KoronaDelivery #7 | #KoronaDelivery #8 | #KoronaDelivery #9 #KoronaDelivery #10 | #KoronaDelivery #11 | #KoronaDelivery #12 #KoronaDelivery #13 | #KoronaDelivery #14 | #KoronaDelivery #15 #KoronaDelivery #16 | #Korona Delivery #17 | #KoronaDelivery #18 | #KoronaDelivery #19 | #KoronaDelivery #20 | #KoronaDelivery #21 | #KoronaDelivery #22


Przed długi czas planowałem sprawdzenie kanapek w Meatologii, ale nie było okazji, czasu, wiadomo. Pandemiczny czas sprzyja testowaniu lokali, do których ciężko dotrzeć w normalnych chwilach, a to ze względu na możliwość zamówienia z nich jedzenia z dowozem. I tak zamówiliśmy w aplikacji Wolt kanapki z Meatologii. Z dodatkowymi frytami, a co! Nie ma żartów, nie ma myślenia o kaloriach. Wybór padł na dwie pozycje – z pastrami i ozorem. Szanuję te kanapki za sferę wizualną – otrzymujemy je przekrojone, tak, aby widać było ich przekrój. Przekrój, który prezentuje się okazale, mocno uwidacznia każdy ze składników, a jest co pokazywać. Pastrami podawane jest ze szpinakiem, kimchi i serem mimolette oraz ostrym sosem majonezowym. Nieźle się to łączy, choć na moje jest minimalnie za słodko. Sporo aromatycznego, skrojonego cienko mięcha i miękkie, solidne pieczywo, zaskakująco dobrze wytrzymujące trudy dostawy. Ozór to zdecydowanie wersja dla podrobożerców – z piklami, rukolą oraz będącą orzeźwiającym odbiciem dla specyficznego smaku ozora, sosem chimichurri. Jak koniec końców wypadłą Meatologia? Zalecam te kanapki, zdecydowanie!

3 x 10 zł na zamówienia w WOLT na hasło WPKXWOLT dla nowych użytkowników

Pan precel to swoisty wrocławski fenomen. Prosty i tani streetfood, do którego ustawiają się kolejki. Ustawiają się, bo nie tylko jest tanio, ale po prostu bardzo przyzwoicie. I za to szacun, bo te precle potrafią uzależniać. Moim zdecydowanym faworytem jest ten z mozzarellą i pieczarkami, sprawdzający się świetnie z rana, w mrozie, kiedy można do ręki wziąć coś ciepłego, na mały i nieco większy głód. W małym okienku na Ruskiej i Świdnickiej możecie zaopatrzyć się w precle wytrawne, ale i słodkie.

Czasami śmieję się, że tam gdzie ktoś robi cokolwiek z mortadelą, tam jestem i ja. Mam wiele sympatii do tej niedocenianej i chyba modnej ostatnio wędliny, dlatego też nie potrafiłem sobie odmówić okazji do zjedzenia pizzy z mortadelą w VaffaNapoli. Podstawą pizzy Giorgio Mortadella jest sos zestawiony z parmezanu, trufli i mascarpone, co samo w sobie daje tak ogromne uderzenie smaku, iż nie można się spodziewać niczego słabego. Do tego dochodzą suszone pomidory, grana padano oraz rzeczona mortadela w ilości sporej. Ten truflowy aromat, słoność serów i wytrawność mortadeli po prostu dobrze się ze sobą rozumieją, a mniej puszyste, niż standardowo, dostosowane do dostaw ciasto uzupełnia całość i sprawia dużo radości. W Vaffa dobrałem także lasage do odgrzania w domu i jeśli pytacie czy to dobry wybór, a jednocześnie lubicie bardzo klasyczne smaki, to będzie to opcja dla Was. Porcja raczej dla dwóch osób, klasyczne ragu w środku, brawo.

Pozostajemy w temacie mortadeli, a to dzięki świetnej miejscówce z ulicy Strzegomskiej. Coffee&Dreams to malutki punkt prowadzony przez Włocha, gdzie dostaniecie włoskie kanapki z wędlinami. Takie proste, a takie dobre. Jest salami, speck, prosciutto, ale jak już wspomniałem, obiektem moich westchnień pozostała kanapka z mortadelą oraz kwaskowatymi pomidorkami pomomorbidi. Całość została zapieczona, temperatura wydobywa ze składników samo dobro i kiedy jeszcze tę kanapkę, myślisz już tylko o tym, aby wrócić na Strzegomską po kolejne. Na miejscu kupicie też włoskie produkty i napijecie się kawy. Idźcie koniecznie!

Na Wolcie trwa właśnie Azjatycki tydzień, podczas którego możecie zjeść wybrane dania w niektórych miejscach z 20% rabatem. M.in. w Dim Sum Garden, gdzie spróbowałem vege box pierożków dim sum. W skład zestawu wchodzi 15 pierożków, z których najlepiej smakuje wersja z dynią i orzechami, a najlepiej podpasowała mi ta z grzybami. Ciasto jest odpowiednio sprężyste – o co nie jest łatwo w dostawie, dość cienkie, a farsze wyważone. Mogłyby być nieco bardziej wyraziste, ale ich jedzenie sprawia sporo przyjemności. 

Jak pewnie wiecie, niedawno rozpocząłem swoja przygodę z YouTube, gdzie staram się wrzucać możliwie ciekawe rozmowy z ludźmi z wrocławskiego gastro. Wychodzi różnie, natomiast ostatnia rozmowa z Mateuszem Niedźwieckim z cocktailbaru Rusty Rat jest ciekawa i… długa. Dokładnie taka miała być, bo Mateusz to bardzo wdzięczny rozmówca. Oglądajcie, zostawcie suba i dajcie znać jak się Wam podoba lub nie.


Spodobał Ci się mój wpis? Polajkuj go, udostępnij, a po więcej zapraszam na Instagram oraz fanpage. Używajcie naszego wspólnego, wrocławskiego hasztagu #wroclawskiejedzenie

Total 11 Votes
3

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments