43 najlepsze miejsca we Wrocławiu dla każdego


Często, ba, codziennie, zasypujecie mnie pytaniami na temat tego, gdzie zjeść. Gdzie zjeść dobrze, gdzie zjeść tanio, gdzie pójść na kolację z dziewczyną, a z kumplami na piwo. Postanowiłem więc stworzyć dla Was mini ściągę, a właściwie bardziej przewodnik po moich ulubionych miejscach. Tych, które zazwyczaj podpowiadam Wam w odpowiedzi na zapytania. Liczba 43 nie jest przypadkowa, bo fanpage’owi WPK na Facebooku stuknęło właśnie 43 000 obserwujących. Ale, ale, początkowo ten tekst miał powstać, kiedy liczba osób na FB przekroczyła 38 tysięcy, później 40 i 42, aż ostatecznie zebrałem się w sobie i oto jest – lista 43 miejsc, które mogę Wam polecić z całkowitym przekonaniem, bez żadnej wątpliwości. Przekrój jest spory, ale taki ma być – od małego baru do fine diningu, abyście otwierając ten wpis o każdej porze, w każdej sytuacji, mogli znaleźć coś dla siebie. Kolejność jest absolutnie przypadkowa. Smacznego!

1. Concept Stu Mostów

Cenisz sobie jakość produktów, a także prostotę podania? Concept to zdecydowanie miejsce dla Ciebie. Połączenie piekarni, śniadaniowni i delikatesów z wytwarzanymi na miejscu produktami i sezonowanym mięsem. Niekoniecznie na randkę, ale już śniadanie czy lunch w dobrym towarzystwie, jak najbardziej tak.

Długosza 2 | relacja na WPK 

2. osiem misek

Śmiało można powiedzieć – legenda wrocławskiego streetfoodu. Na bułę maślaną czy pad thaia wpadają zarówno liczący każdy grosz studenci, jak i poszukujący ciekawego lunchu ubrani w garnitury ludzie z korporacji.

Borowska 115, Włodkowica 27 | relacja na WPK 

3. Dinette

Jedno z tych miejsc, w których bywam co jakiś czas w przeróżnych sytuacjach – na śniadaniu, biznesowym lunchu albo wieczornego tatara, a tatara w Dinette mają najlepszego w mieście. Jeśli szukacie sztywnej restauracji z białymi obrusami, musicie zmienić adres, ale jeśli szukacie jakościowego jedzenia w przystępnych cenach, lepszego nie znajdziecie nigdzie w mieście.

Pl. Teatralny 8 , Sky Tower | relacja na WPK

4. Di Cafe Deli

Idealna miejscówka na śniadanie, także późne, z rodziną lub z klientem. Dobry koncept, dobry produkt, dobrze działająca obsługa, odpowiednie miejsce na początek dnia. Jeśli nawet nie lubicie słowa foodporn, koniecznie zamówcie gofry z bekonem, jajkiem i syropem klonowym.

Sky Tower | relacja na WPK

5. Pappatore

Szef Kuchni Krystian Skwierz nie chodzi na skróty, jego kuchnia może momentami budzić przerażenie, ale to w Pappatore zjecie jedne z najbardziej odjechanych dań w mieście wedle zasady – tylko najwyższa jakość i sprawdzony produkt, a do tego świetny smak. Pewniak, choć raczej na nieformalne spotkania.

Wietrzna 24 | relacja na WPK

6. Woo Thai

Niewiele mamy we Wrocławiu miejsc, gdzie da się zjeść poprawne tajskie jedzenie. W Woo Thai nie jest poprawne, jest zwyczajnie najlepsze w mieście i jeśli marzy się Wam azjatycki obiad na poziomie, ruszajcie na Grunwald.

Grunwaldzka 67 | relacja na WPK

7. CAMPO

Najlepsze steki we Wrocławiu, nie ma co dyskutować, a do tego mega elegancki lokal, niezła obsługa, spory wybór win. Na randkę, na biznes lancz, ale i po prostu, żeby zjeść kawał doskonałego mięsa z Argentyny.

Podwale 83

8. Shrimp House

Jedyne miejsce w mieście, gdzie krewetki nie kosztują fortuny, a smakują wybornie. To jest streetfood w najpiękniejszej postaci – wpadasz, jesz, lecisz dalej, ale smak pozostaje na długo w pamięci.

Św. Mikołaja 13 | relacja na WPK

9. Soczewka

Burgery, nudne burgery, ile można o burgerach. O tych z Soczewki można długo, bo to wysoka półka, a przy tym miejsce w samym centrum miasta – idealne na niezobowiązujący lunch.

Rynek 20/21 | relacja na WPK

10. Pinola

Jedno jest pewne – do Pinoli nie wejdziecie z biegu, po prostu. Tu zawsze jest pełno, więc pamiętajcie o rezerwacji, ale warto jechać choćby z drugiego końca miasta, bo mało gdzie tak dobrze potrafią grać smakami, jak właśnie na Gaju.

Świeradowska 51/57 | relacja na WPK

11. Ragu

Na Sienkiewicza robią takie makarony, że hej. Nie, nie z paczki. Przygotowują każdy makaron z osobna na miejscu i jeszcze potrafią skomponować go z odpowiednimi składnikami. Najlepsze makarony w mieście – proste, ale prawdziwe jak nigdzie indziej, na włoską i polską modłę, bez wyjątku świetne.

Sienkiewicza 34 a | relacja na WPK

12. Food Art Gallery

Gdybym był poważnym biznesmenem, w Food Art Gallery załatwiałbym najważniejsze deale. Kuchnia z najwyższej półki – zarówno w wersji lunchowej, jak i a’la carte, odrobina wyższej kultury na ścianach oraz obsługa na poziomie. Jedno z tych miejsc, w których wszystko współgra ze sobą w najmniejszych szczegółach.

Ks. Witolda 1 | relacja na WPK

13. Przystań

Z cieniutkim portfelem lepiej do restauracji Przystań&Marina nie wyruszać, bo to zdecydowanie nie najtańsze miejsce w mieście. Za jakość jednak się płaci i ta jakość tutaj jest, w dodatku w pięknych okolicznościach przyrody, tuż nad brzegiem rzeki, w eleganckich wnętrzach. Jeśli macie marzenie, aby oświadczać się w restauracji, to chyba właśnie tutaj.

Ks. Witolda 2 | relacja na WPK

14. Taszka

Autorska kuchnia Portugalczyka Carlosa Santiago urzeka każdego, kto potrafi docenić jakość. Menu degustacyjne to zabawa smakiem i teksturą, produktami portugalskimi i polskimi, a wszystko to z wykorzystaniem nowoczesnych technik. Fajnie jest wpaść tu z ukochaną, ale i ze znajomymi na szybką przekąskę i luźne wino.

Rynek 53/55 | relacja na WPK

15. KRES

Kres jest miejscem, do którego warto przyjść, kiedy znudzą się Wam już wszystkie pizze, burgery i inne pulled porki. Jedzenie tutaj przypomina, że niepotrzebne są kombinacje, że liczy się prostota, tradycja i wyczucie smaku. Dobrze zawitać na Ofiar Oświęcimskich ze znajomymi, którzy niespecjalnie lubią eksperymentować w kuchni, pamiętając jednocześnie, że obsługa lubi czasami przysnąć.

Ofiar Oświęcimskich 19 | relacja na WPK

16. Restauracja Jasna

Tomasz Hartman pokazuje w jaki sposób z polskich produktów stworzyć wspaniałe dania, szanując zarówno tradycję, jak i gościa. Jest elegancko, ale nikt nie obrazi się, kiedy przyjdziecie luźno ubrani, tylko uważajcie – lepiej nie zabierajcie na obiad babci, bo może się przypadkiem dowiedzieć, że wcale nie robi najlepszej rolady na świecie.

Włodkowica 18 | relacja na WPK

17. Masala

Od dawien dawna na indyjskie jedzenie chadza się do Masali. Bo smacznie, bo w centrum, a nade wszystko z powtarzalną, wysoką jakością. W weekendy weźcie dzieciaki, bo restauracja zapewnia na miejscu animatorkę.

Kuźnicza 3 | relacja na WPK

18. Zamek Topacz

Elegancja i klasa Rafała Borysa, to znaki szczególne restauracji w podwrocławskim Zamku Topacz. Każdy kolejny talerz jest nieprzewidywalny, stanowi zaskoczenie, ale i przegląd wartościowych produktów, przygotowanych z największą dbałością o każdy szczegół. Topacz to wrocławski top i jeden z największych pewniaków pod względem smaku. Lunch z klientem, wieczór z ukochaną, ale i rodzinny obiad pasują do tego miejsca.

Ślęza, Głowna 2 | relacja na WPK

19. Yemsetu

Kompletni szaleńcy – pozytywni oczywiście – jeśli chodzi o sushi, które wprowadzili na wyższy, nieosiągalny do tej pory we Wrocławiu poziom. Jakość to słowo klucz, a specyficzny klimat wprowadzony przez Andrzeja i Klaudiusza sprawia, że zanim się spostrzeżecie, już będziecie z nimi na ty. Luz jest w Yemsetu na porządku dziennym, więc jeśli przechodzicie w dresie i wstąpicie na kilka rolek, nie ma obaw, nikt nie będzie się krzywo patrzył.

Pl. Piłsudskiego 5 | relacja na WPK

20. Niezły Dym

Gdzie najczęściej jadam pizzę we Wrocławiu? Niezły Dym to mój pierwszy wybór i chyba już tak zostanie. Uwielbiam to cieniutkie ciasto i obłędne połączenia smakowe, a sądząc po ilości gości, nie tylko ja.

Pl. Teatralny 1 | relacja na WPK

21. Siesta Trattoria

Niepozorna, osiedlowa knajpka, która od lat słynie z ponadprzeciętnej włoskiej kuchni i skaczącej od stolika do stolika właścicielki. W środku zazwyczaj jest tłumnie i głośno, jak to we włoskiej restauracji, więc nie szukajcie tam spokoju. Szukajcie po prostu dobrego jedzenia.

Śliczna 22 a/5 | relacja na WPK

22. KRASNOLÓD

Z gąszczu wszystkich pseudo naturalnych lodziarni ponad wszystkich innych wyrośli oni – lodziarnia rzemieślnicza KRASNOLÓD. Te lody nie smakują, te lody śnią się po nocach, a kolejne smaku uzależniają. Idźcie całą rodziną, jedzcie na miejscu i zamawiajcie na wynos.

Komuny Paryskiej 10 | relacja na WPK

23. Olszewskiego 128

Katarzyna Daniłowicz stworzyła autorską restaurację z menu opartym na najwyższej jakości składnikach, ale bez sztucznej powagi i sztywności. Na Olszewskiego warto wybrać się z całą rodziną – każdy powinien znaleźć coś dla siebie, łącznie z dzieciakami, które mają dedykowane menu. Nie ma nudy, są ciekawe połączenia smakowe i zabawa produktem.

Olszewskiego 128

24. Grape Restaurant

Łukasz Dudziński ze swoim zespołem od jakiegoś czasu walczy, aby fine dining nie był we Wrocławiu tylko wymysłem dla kulinarnych wariatów. Miejsce na specjalne okazje, na pewno nie na codzienny obiad. Imponuje użycie różnorodnych technik, a także nieprzesadne szaleństwo na talerzu oraz chyba największy we Wrocławiu wybór klasowych win.

Parkowa 8 | relacja na WPK

25. Warsztat Food&Garden

Warto wziąć na warsztat ten Warsztat dowodzony przez Maksymiliana Krupę. Udany koncept z dala od centrum, z pełnym szacunkiem do produktu, krótkim menu bazującym na sezonowych składnikach, a przede wszystkim ich umiejętnym wykorzystaniu.

Niedźwiedzia 5 | relacja na WPK

26. Mama Manousch

Pomimo, że to samo centrum Wrocławia, nikomu nie przychodzi do głowy droga na skróty. Piękne, dwupoziomowe wnętrze Mama Manousch zachęca do wstąpienia w podobnym stopniu, co menu skomponowane przez Filip Grajeta, będące miksem międzynarodowej klasyki i lokalnych składników. Jedno z tych miejsc, w których dziczyzna nie jest tylko przypadkowym meteorem w karcie.

Świdnicka 2 | relacja na WPK

27. Mlekiem i Miodem

Łukasz Socha porwał się na niebanalną kuchnię w dalekim Kiełczowie i wygrał. Mlekiem i Miodem to top po tej stronie miasta – na niedzielny obiad z rosołem z kaczki, szybkiego burgera czy wieczornego steka.

Kiełczów, Wrocławska 31 | relacja na WPK

28. Hint

Doskonale zlokalizowane bistro z ciekawym, po części streetfoodowym menu, w którym ważną rolę grają owoce morza. Fajne miejsce na luźny obiad albo kolację przy piwie tuż przed wyjściem na imprezę.

Włodkowica 6 | relacja na WPK

29. Panczo w 4Hops

Piwo rzemieślnicze, w międzyczasie burrito, a na dokładkę tacosy. Doskonałe, luźne połączenie piwa i tex-mexu, właściwie dla każdego. Każdego, kto nawet przy takiej streetfoodowej formie szanuje odpowiedni smak i jakość.

Ofiar Oświęcimskich 46 | relacja na WPK

30. Domowe Obiady

Jedyne takie miejsce na liście, ale nie mogło go zabraknąć. Trzy przemiłe panie z niewielkiego baru w bocznej uliczce robią cudowne, pamiętane z dzieciństwa domowe jedzenie, na które po prostu każdy ma co jakiś czas ochotę. Schabowy na pół talerza, najlepsze ruskie w mieście czy pomidorowa w poniedziałek, klasyka.

Sępa Szarzyńskiego 67 B | relacja na WPK

31. w kontakcie

Ubóstwiam – atmosferę i jedzenie, a zwłaszcza hummus z karmelizowaną cebulką. Powinienem właściwie napisać HUMMUS, bo takiego nie powstydziłby się żaden Szef Kuchni z Izraela. Choć w kontakcie wygląda niepozornie, to zdecydowanie chciałbym zostać zaproszony tutaj na randkę.

Polaka 12/1 B | relacja na WPK

32. Vega

Do Vegi chodzili jeszcze nasi rodzicie, choć chyba jeszcze nie kumali co to ci wegetarianie i weganie. Konieczny jest zestaw obowiązkowy – barszcz ukraiński, kotlet ziemniaczany oraz marchewka z groszkiem. Nie ma drugiego takiego miejsca wege we Wrocławiu, gdzie jada tak wielu mięsożerców. Idealna opcja na szybki, barowy obiad, kiedy macie tylko kilkanaście wolnych minut.

Rynek 27 a | relacja na WPK

33. U Gruzina

Ktoś powie – fastfood. Niech tak będzie, ale ten gruziński fastfood – chaczapuri w kilku odsłonach – cenię sobie ponad wszystkie zapiekanki i burgery.

Nożownicza 1 | relacja na WPK

34. NANAN

Większość Szefów Kuchni podśmiewa się z tych pięknych mono deserów. Bo to jakieś sztuczne, bo to na siłę, a za wyglądem nie idzie smak. Chrzanić to – jeśli macie kogoś, kto kocha słodycze (ktoś może nie kochać?!), ruszajcie do NANAN, gdzie słodkość jest pięknie zbalansowana, a wygląd zwyczajnie urzeka.

Kotlarska 32 | relacja na WPK

35. Browar Stu Mostów

Piwna rewolucja zatacza coraz szersze kręgi, co doskonale widać na przykładzie pubu Browaru Stu Mostów. Daleko od centrum, a zawsze mnóstwo gości pijących rzemieślnicze piwo oraz jedzących wzorowo przygotowane, niebanalne przekąski. Piwo ze znajomymi z widokiem na warzelnię nabiera nowego znaczenia.

Długosza 2 | relacja na WPK

36. Brylantowa 16

Restauracja, za którą stoi blogerka Agata Anioł. Perfekcjonistka, co widać zarówno po wystroju kolorowego lokalu, jak i menu. Ważnym akcentem w karcie jest przygotowywany na miejscu świeży makaron, a nade wszystko wykorzystanie lokalnych i sezonowych produktów. Restauracja z najfajniejszym kącikiem dla dzieci, więc jeśli wypady rodzinne, to zdecydowanie tutaj.

Brylantowa 16 | relacja na WPK

37. Menu Motto

Beata Śniechowska stworzyła perełkę, którą może się chwalić nie tylko we Wrocławiu. Menu Motto to piękna strona polskiej, tradycyjnej kuchni z nowoczesnym sznytem. Eleganckie wnętrza, ciekawe menu i nieźle zaopatrzony bar, to wszystko sprawia, że na Hubską warto przyjeżdżać i z rodziną, i na spotkania biznesowe.

Hubska 54 | relacja na WPK

38. Thali

Bardziej bar, niż restauracja, za to z cudownym hinduskim jedzeniem, wynagradzającym pewne niedociągnięcia lokalowe. Zresztą, takie jedzenie chyba najlepiej smakuje w lekko spartańskich warunkach, a to w Thali smakuje, cholernie smakuje. Rozchodzące się po całej ulicy aromaty pamięta się jeszcze na długo po obiedzie.

Curie-Skłodowskiej 5/1 a | relacja na WPK

39. Żyzna

Kuchnia roślinna, wege, wiecie, te sprawy, ale piszę to bez złośliwości, bo w Żyznej wszystko jest na swoim miejscu  -pomysł, wykonanie i smak. Mając w towarzystwie kogoś zafiksowanego na punkcie kuchni roślinnej, warto obrać kierunek na Żyzną, nawet kosztem wygody, bo wewnątrz jest niewiele miejsca.

Nożownicza 37 | relacja na WPK

40. Restauracja jadka

Jadkę umieszczam w tym miejscu niejako awansem, bo dopiero się otwiera, ale jeśli za tym projektem stoi Justyna Słupska-Kartaczowska, to… Odpowiedzcie sobie sami.

Rzeźnicza 24-25

41. Vivere Italiano

Kawałek Włoch na polskiej ziemi, połączenie restauracji z delikatesami. Prawdziwe, oryginalne dania z Półwyspu Apenińskiego zachwycają smakiem. Nie powinno być wstydu, kiedy zaprosicie najbardziej wybrednego miłośnika włoskich specjałów.

Ofiar Oświęcimskich 21 | relacja na WPK

42. Chinkalnia

Ahhh, to chinkali…. Rozmarzyłem się, ale to unikalne miejsce na wrocławskiej mapie gastronomicznej. Cudne gruzińskie jedzenie w bardzo przystępnej cenie, choć lokal idzie bardziej w stronę barową i niespecjalnie nadaje się na poważniejsze posiadówki. Raczej szybki obiad rodzinny.

Pl. Wolności | relacja na WPK

43. Pasibus

Można Pasibusa lubić lub nie, ja wpadam co jakiś czas na szybkie jedzenie w nocy, bo co by nie mówić, nie ma miejsca we Wrocławiu, w którym da się zjeść coś lepszego po północy. Szybka kanapka z szarpaną wołowiną lub smażonym serem, jedno piwo i można lecieć dalej. Tylko nie przeraźcie się, bo w Stacji Pasibus kolejki lubią ciągnąć się w nieskończoność.

Świdnicka 11 | relacja na WPK

Total 79 Votes
38

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments